Sytuacje

Zachmurzenie

    
(Henri Rousseau - "Street Scene")

   Dziś, idąc do pracy, nie zauważyłam uśmiechniętych ludzi. Jacyś wszyscy smutni, zamyśleni, z oczami bez wyrazu. Mijająca mnie pani spojrzała w moim kierunku -  aż mnie zmroziło. Chłopak rozdający gazety, jak co ranek podał mi jedną i na moje uśmiechnięte „dziękuję" tylko skinął głową. „Co jest?" - pomyślałam sobie. „ O czymś nie wiem? Przegapiłam coś w wiadomościach? Ktoś wydał zakaz uśmiechania się? Kto i dlaczego? Hm, może zaraz ktoś wypisze mi mandat za uśmiech?" Patrzyłam z niedowierzaniem, mając jednak nadzieję, że to się skończy, że... Jest! Nagle usłyszałam głośny śmiech. O, rany, wszyscy spojrzeli w stronę uśmiechu jakby nie wiedzieli, co to za dźwięk, co znaczy i co on tu robi?"
   Zachmurzyło się.
   W pracy też jakiś dzień bez uśmiechów, bez żartów.
   Zaczynam obawiać się, że mnie, tak jak i niebu, może udzielić się zachmurzenie. Miałabym zostać taka nachmurzona? Przydałby się ratunek, czyjś uśmiech, bo mogę zapomnieć, zapomnieć, jak wygląda uśmiech.

Malbena